poniedziałek, 28 września 2015

Wspomnienie wakacji

Astronomiczna jesień już przyszła... Aż trudno uwierzyć w to jak ten czas szybko leci. Niedawno kupowałam letnie sukienki a już czas rozejrzeć się za ciepłymi swetrami. Ostatnio zastanawiałam się, którą porę roku lubię najbardziej. I doszłam do wniosku, że tak naprawdę nie mam swojej ulubionej pory roku, gdyż w zasadzie każdą bardzo lubię. Wiosnę za to, że wszystko budzi się do życia, lato za ciepłe i długie dni, jesień za piękne kolorowe liście na drzewach i zimę za wyjazdy w góry. Na każdą porę roku staram się używać inny zapach. Ostatnio na mojej półce zagościła woda toaletowa Naturelle Osmanthus Yves Rocher. I to właśnie ten zapach wywołał u mnie wspomnienie lata. 

Zapach jest niezwykle świeży, lekki, kwiatowo-owocowy. Używałam go niemal całe wakacje. Otwierając kolejny flakon przypomniał mi się ciepły, letni wieczór. Przez chwilę poczułam się jakbym nadal spacerowała brzegiem morza :) Czy Wy też macie swoje ulubione zapachy, które wywołują u Was wiele miłych wspomnień? Jeśli tak, to podzielcie się jakie lubicie zapachy? 


Na zdjęciach: woda toaletowa Naturelle Osmanthus - Yves Rocher 

 Zapach jak dla mnie jest niezwykle optymistyczny. Świeży, lekki i bardzo przyjemny. Może być stosowany zarówno na co dzień, jak i na wyjątkową okazję. To co możemy znaleźć w jego składzie to olejki eteryczne z cytryny i cedru a także absolut z osmathusa i jaśminu. Na początku zdecydowanie dominują nuty cytrusowe, z czasem jednak jak zapach się rozwinie bardziej odczuwalne są nuty kwiatowe. I to właśnie te kwiatowe nuty sprawiają, że zapach jest bardzo zmysłowy i niezwykle kobiecy. Mimo iż jest to woda toaletowa to dość długo się utrzymuje. Dla osób, które lubią orzeźwiające zapachy szczerze polecam. 

Cena: 125zł -  75ml

Wracając do tematu lata, tak jak zazwyczaj jeżdżę na mazury lub w góry tak w te wakacje bardzo chciałam pojechać nad morze. I spotkała mnie bardzo przyjemna niespodzianka. Jeden z sierpniowych weekendów udało mi się spędzić właśnie nad morzem. Piękna pogoda, gorące kąpiele, piasek, szum morza, na "chwilę" sprawiły, że zapomniałam o całym bożym świecie. Teraz za każdym razem gdy użyję wody Naturelle Osmathus przypomina mi się właśnie ten wyjazd i to jak spacerowałam brzegiem morza... 

A na koniec zdjęcie przepięknego morza :-) 


 Pałanga, Litwa