czwartek, 8 grudnia 2016

Le Petit Marseillais

Zimą nasza skóra staje się szorstka, sucha. Potrzeba czegoś co ją otuli, przyniesie ukojenie. Co jakiś czas zmieniam produkty do ciała tak by dostarczyć różnych aktywnych składników. Na walkę z suchą skórą  znalazłam nowy sposób - kosmetyki Le Petite Marseillais :-)

 Na zdjęciu: Le Petit Marseillais - mleczko regenerujące

Mleczko kupiłam jakiś czas temu w Super-Pharm. Ponieważ nie było testera, żeby sprawdzić konsystencję czy zapach, przeczytałam opis i skład produktu i chyba dzięki temu skusiłam się na zakup. Nie zawiodłam się. Uważam, że jest to jak najbardziej trafiony zakup. Konsystencja lekka. Mleczko szybko się wchłania. Ma przepiękny zapach - delikatny a jednoczenie pozostawiający na ciele słodką nutę. 
Bez wątpienia ogromną zaletą produktu jest opakowanie. Flakon z pompką ułatwia aplikację. 
To co znajdziemy w składzie tego produktu to wosk pszczeli, masło karite, aloes. Uważam, że jest to świetne połączenie składników. Nawilżenie, regeneracja i odżywienie skóry gwarantowane! :-) 

Cena: 19,90zł - 250ml

 Na zdjęciu peeling do ciała - Le Petit Marseillais

Peeling ma za zadanie złuszczyć marwty naskórek i przygotować skórę do wchłonięcia tego co najcenniejsze dla skóry czyli aktywnych składników. Można powiedzieć, że peeling Le Petit Marseillais łączy w sobie dwa zabiegi: złuszczanie i silne nawilżenie skóry. Oczywiście wszystko za sprawą odpowiednio dobranych składników. Cukier brązowy sprawia, że martwe komórki naskórka zostają dokładnie usunięte. Masło karite regeneruje i nailża skórę a olej arganowy uelastycznia i sprawia, że nasze ciało staje się miękkie i jedwabiście gładkie w dotyku. 
Zapach oczywiście, podobnie jak to było w przypadku mleczka, jest delikatny i niezwykle przyjemny. Myślę, że każdy kto spróbuje tego produktu zakocha się w nim równie szybko co ja :-) 

Cena: około 24,90 - 150ml
Na zdjęciu: mleczko i peeling Le Petit Marseillais 
Mam nadzieję, że moje recenzje Wam się podobały. Jeśli już mieliście okazję wypróbować oba kosmetyki to podzielcie się swoją opnią. Będzie mi niezmiernie miło. Pozdrawiam! :-)

czwartek, 1 grudnia 2016

Miejsca znane i nieznane

Pieniny

Macie miejsca do których chętnie wracacie, które wywołują u Was zawsze pozytywne emocje? Dla mnie takim miejscem są góry. Nie wiem skąd ta miłość do nich się wzięła, może po prostu od pierwszego przebytego szlaku, ale kocham nasze polskie góry. Jest tam klimat wyjątkowy i niepowtarzalny... Mnie góry zachwyciły już niejednokrotnie. Ale nie zamierzam się tu rozpisywać. Po prostu sami oceńcie widoki i dajcie się przenieść w wędrówkę po Pieninach.